Tag: szkoła

Sześciolatki w szkole – błagam, bez paniki

Trwa kolejny rok „walki o maluchy”, czyli o zablokowanie reformy edukacji, która ma na celu posłanie do szkół dzieci sześcioletnich i objęcie obowiązkiem przedszkolnym czterolatków. Nie sposób pominąć tego tematu, pomimo świadomości, że na niektórych działa jak płachta na byka, że powraca jak bumerang i że już chyba wszyscy wszystko o tym napisali. Ja też muszę, bo się uduszę – taki charakter 😉 A muszę, ponieważ szkodliwość tej akcji przerosła moje oczekiwania.

Komunikacja nauczyciel-rodzic. Czy musi iskrzyć?

Jako matka podła posłałam do szkoły swojego wówczas sześciolatka. Oczywiście zasięgnęłam rady przedszkolnych wychowawców, a także przeczytałam dokładnie i wzięłam sobie do serca opinię o jego „dojrzałości szkolnej”. Dumna i blada zaprowadziłam na rozpoczęcie roku odstawionego na wysoki połysk Młodego. Przez pierwsze tygodnie czytałam w dzienniczku raz na jakiś czas, ze słabo ukrywanym rozbawieniem, „uwagi” o treści mniej więcej takiej: „S… nie słucha moich poleceń i uwag”, „S… brał udział w kłótni

Odpowiedzialność zbiorowa – czy ma sens?

To takie, dziwne zjawisko, którego nie potrafię swoim dzieciom pomóc zrozumieć. Bo sama nie ogarniam żadną miarą, jak można twierdzić, że odpowiadają za cudze zachowanie…

Powitanie

Jako kobieta dobiegająca czterdziestki i matka dwójki dzieci w wieku szkolnym przeglądałam w poszukiwaniu informacji/porad wiele blogów i portali parentingowych. Wniosek nasunął się sam. Jest wielka przestrzeń do zagospodarowania w tzw. parentingu. A tą przestrzenią są dzieci powyżej 6-7 roku życia. Na stronach o rodzicielstwie królują smoczki, pieluchy, karmienie, ciąża, adaptacja w przedszkolu.